ndz., 09/23/2012 - 23:18

Podejmujemy próbę wykonania spisu i opisu  cmentarzy czynnych i zamkniętych oraz zapomnianych i zniszczonych na obszarze dzisiejszego rejonu solecznickiego.

W dalszej kolejności pojawią się informacje o miejscach pochówków, szczególnie z okresu ostatniej wojny światowej, nieoznaczonych bądź słabo udokumentowanych. Będziemy starać się publikować nazwiska pochowanych. W czerwcu 2015r. liczba opisanych cmentarzy, zlokalizowanych w rejonie solecznickim, wynosiła 137!  W tej liczbie  7 cmentarzy żydowskich, 1 mahometański, 1 prawosławny, 3 wojenne, 1 choleryczny... W 2015 roku  urządzono nowy cmentarz w Milwidach, w 2016 roku (wrzesień) liczba opisanych cmentarzy wynosiła 144, w sierpniu 2017 roku 147.

Zdajemy sobie sprawę, że wiele cmentarzy rozsypuje się na naszych oczach bo nie ma komu opiekować się nimi i pamiętać.....

Do odwiedzających stronę oraz rejon solecznicki oraz osób mających tu swoje korzenie zwracamy się z apelem i prośbą o wsparcie tej inicjatywy poprzez nadsyłanie informacji, zdjęć oraz korygowanie dotychczasowych ustaleń!

śr., 11/24/2010 - 21:08

„W ejszyskiej stronie” to kolejna praca Mieczysława Machulaka opisująca wciąż mało u nas znaną Wileńszczyznę. Po krainach przedstawionych w książkach „W stronę Solecznik”,  „W Dziewieniszkach i dalej” oraz „W dolinie Mereczanki” autor przenosi nas w nieodkryte okolice Ejszyszek. Obszernie przedstawia historię, położenie i walory turystyczne tej krainy. Książka jest zbiorem rzetelnych i cennych – zarówno dla turysty, jak i historyka czy etnografa – informacji o regionie, jego zabytkach i mieszkańcach. Na tej ziemi liczna jest społeczność narodowości polskiej (w samym miasteczku stanowi ona ponad 80 procent ludności), jej też autor poświęca dużą część swojej książki.
Ejszyszki to najbardziej polskie z polskich miast na terenach położnych na wschód od „kierzońskiej” granicy obecnej Rzeczypospolitej – tak o tym miejscu pisze sam Machulak.
Jest to bodaj pierwsza tak wnikliwa i rozbudowana praca o tym terenie. Autor bazował na źródłach pisanych, ale opracowane przez niego kompendium wiedzy o Ejszyszkach
i okolicy zawdzięczamy ponadto bezpośrednim przekazom mieszkańców tej miejscowości i okolic, także tych rozproszonych po świecie. Korzystając z tak różnych źródeł, autor bardzo ciekawie opisuje bogatą historię ziemi ejszyskiej – podszytą odwieczną tutaj mieszanką kultur i języków, powodującą nieraz ostre emocje, wywołującą zdarzenia tragiczne i bolesne. Tło tego narodowościowego tygla jest jednak z naszej perspektywy bardzo swojskie i bliskie, bo Ejszyszki od dawna zachowują polski charakter.
Praca Mieczysława Machulaka, ze względu na tematykę i rozbudowany opis, będzie bardzo ważna zarówno dla naszych rodaków zamieszkujących opisywane tereny, ale także dla Polaków w dzisiejszych granicach kraju, którzy dzięki tej książce odkryją niezwykle ciekawą historię Ejszyszek. Tekst Mieczysława Machulaka, mimo ogromu zawartych w nim faktów, po prostu dobrze się czyta. Ci, którzy z turystycznych bądź sentymentalnych powodów zechcą zwiedzić ten region, docenią też, jak sądzę, rzetelną informację o bazie turystycznej i noclegowej oraz o atrakcjach regionu, przedstawionych w sposób przewodnikowy, ale znacznie szerzej niż w innych dostępnych opracowaniach. Opisy ciekawych miejsc i faktów historycznych, nieznanych z dotychczasowych publikacji, często uzupełnione o informacje o charakterze statystycznym, świadczą o niezwykłym zaangażowaniu i dociekliwość autora. Wcześniejsze pozycje tego autora rozeszły się już w kilku nakładach. „W ejszyskiej stronie” w pełni potwierdza jego pisarski talent, a teraz także i doświadczenie. Jest to niewątpliwie pozycja warta zainteresowania wszystkich miłośników kresów wschodnich, a zwłaszcza Wileńszczyzny. Niezbyt znane okolice Ejszyszek są niewątpliwie jednym z piękniejszych jej zakątków.

wt., 11/15/2016 - 12:44

Książka zawsze była, jest i będzie źródłem i symbolem wiedzy.
Wiedza zaś o historii lokalnej, zawarta w tej książce, jest cenna szczególnie. Do rąk Państwa bowiem trafia wydanie niezwykłe, poświęcone dziejom i wydarzeniom naszej ojczystej Solecznickiej Ziemi. Autor tej książki, Mieczysław Machulak, po raz kolejny zaprasza nas do wędrówki po niezwykle ciekawych zakątkach rejonu, imponuje wiedzą o nas samych, wzbudza zainteresowanie lokalną historią, inspiruje do dalszych poszukiwań tego, co zostało utracone.
Staraniem autora ukazały się do tej pory 3 wydania tomu „W stronę Solecznik” oraz wydanie „W Dziewieniszkach i dalej”, które doskonale ilustrują spuściznę historyczną i kulturową naszego regionu, stając się niejako biblią wiedzy o tym zakątku Wileńszczyzny. Pamięć o wydarzeniach, ludziach, miejscach, prawda historyczna, świadomość własnej tożsamości jest jedyną drogą ku zachowaniu bogatego dziedzictwa kresowego, którego częścią jest również piękna Ziemia Solecznicka, i zachowanie jej jest naszym zbiorowym obowiązkiem.
Chyląc czoło przed autorem, który wydaje trzecią już książkę o Rejonie Solecznickim, wyrażam wdzięczność za ogrom włożonej pracy, zaangażowanie i aktywną działalność na rzecz społeczności polskiej Rejonu Solecznickiego.
Niech ta książka będzie czymś więcej niż zbiorem faktów, niech pozwoli nam przyjrzeć się nam samym z nowej perspektywy i odnaleźć w nas ducha prawdziwego patriotyzmu lokalnego i dumy z ojczystej ziemi.

śr., 06/24/2015 - 09:45

Szlak Jagielloński na obszarze Republiki Litewskiej liczy ponad  60 km, z tego nieco ponad 40 km znajduje sie na obszarze rejonu solecznickiego.

Oto, co napisali o Michał Baliński i Tymoteusz Lipiński:

* Trakt wileńsko-krakowski za Zygmuntów szedł w 16 wieku, z Krakowa na Nowe miasto - Korczyn, [Połaniec,] Sandomierz. Lublin, Parczów, Brześć, Kamieniec Lit:, Sieresiew, Wołkowysk, Pieski, Mosty, Wasiliszki, Raduń, Ejszyszki, Rudniki i stąd o 4 mile do Wilna, Czasem zmieniano drogę od Lublina udając się na Kock, Międzyrzec do Mielnika pierwszego miasta litewskiego, skąd jechano na Bielsk, Narew, Krynki do Grodna. Stąd na Merecz, Olkieniki i Rudniki przybywano do Wilna.

pon., 12/22/2014 - 21:42

Wszystkim odwiedzającym stronę,

a w szczególności mieszkańcom Rejonu Solecznickiego i przyjaciołom

z Solecznik, Wilna, Ludwinowa, Dziewieniszek, Ejszyszek, Jaszun i Turgieli,

zdrowych pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i wszelkiej pomyślności w nadchodzącym Nowym  2015 Roku

życzy Mieczysław Machulak

śr., 03/05/2014 - 21:48

Z okazji 10.lecia przystąpienia do Eurosojuza pojawiło się sporo tekstów o niewątpliwych zaletach tego kroku. Było ich tyle, że nikt nie pamięta o cieniach i nieodwracalnych skutkach minionego dziesięciolecia.  Do tych plastrów ambrozjanskigo miodu trzeba dodać dziegciu i próbować to przyprawić szczyptą prawdy, która podobno w oczy już nikogo nie kole. Mało tego! Coś takiego dzieje się w europejskiej Unii gdzie rzekomo są standardy, wartości i .. solidarność!

sob., 01/25/2014 - 21:56

23 stycznia 2014r we wsi Kowalki na Litwie odsłonięto pomnik kpt. Jana Borysewicza ps. „Krysia". Pomnik stanął w rocznicę tragicznej śmierci dowódcy Zgrupowania „Północ" Okręgu Nowogródzkiego AK. Uroczystości odsłonięcia pomnika poprzedziła Msza św. w Koleśnikach, którą odprawił proboszcz Anatol Markowski. Pomysłodawcą i realizatorem monumentu jest Fundacja Wolność i Demokracja, której staraniem stanęło już w kraju i za granicą wiele pomników poświęconych polskim żołnierzom.  Wszystkie koszty związane z budową pomnika pokryła Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
 21 stycznia 1945 roku w walce z oddziałem NKWD pod Kowalkami, zginął por. Jan Borysewicz ps. „Krysia”. Śmierć por. „Krysi”, legendarnego dowódcy partyzanckiego była olbrzymią stratą dla całej walki niepodległościowej na Wileńszczyźnie.

pon., 08/19/2013 - 22:02

Zanim pokonamy kilkaset kilometrów i dotrzemy do Solecznik warto zwrócić uwagę na kilka miejsc i miejscowości które leżą tuż przy trasie a ze względu na ich charakter i wydarzenia jakie zaszły warto o nich co nieco wiedzieć...

Wskazówki co do bazy gastronomicznej:

Polecamy zajazd "Gospodę " na granicy w Ogrodnikach -  zarówno do żywienia małych grup jak i wycieczek autokarowych (tel. kontaktowy: 87 517 20 65 lub kom. +48 502 415 062). Obok znajdują się kantory wymiany walut - czynne całą dobę. Droga krajowa Nr 19, potem Nr 8 i Nr 16 są słabo wyposażone w zajazdy, bary czy restauracje -  dlatego nie warto eksperymentować i liczyć, że z  "marszu"  uda się wyżywić dużą grupę. Najlepiej posiłki rezerwować odpowiednio wcześniej.