Gierwiszki

Opublikował Mieczysław on sob., 01/09/2010 - 19:56

Gierwiszki (lit Gerviškeš) Gmina Gierwiszki (Gerviškių seniūnija)

Dane kontaktowe:

Gerviškių k. LT-17146 Šalčininkų r.    
Wójt: Valerijus Iwaszka,  tel. (8-380) 46 117
faks (380) 46 140, el. paštas gerviskes@salcininkai.lt


Sołectwo Czużekompie (Čiužiakampio seniūnaitija): Czużekompie (Čiužiakampio k.) - 402 mk., sołtys: Lucija Taraškevič.

Sołectwo Gierwiszki (Gerviškių seniūnaitija): Gierwiszki (Gerviškių k.) - 179 mk., Koniuchy (Kaniūkų k.) - 125 mk., Kowalki (Kalvelių k.) - 50 mk., Kalitańce (Kalitonių k.) - 15 mk., Rudnia (Rudnios k.) - 24 mk., sołtys: Leokadija Bykova.
 

Sołectwo Kiderańce (Kidarų seniūnaitija): Kiderańce (Kidarų k.) - 45 mk., Gudełki (Gudelių k.) - 181 mk., Skierdzimy (Skerdimų k.) - 23 mk., Gumba (Gumbos vs.) - 4 mk., sołtys: Vanda Gorodeckaja.
 

Sołectwo Posolcze (Pašalčio seniūnaitija): Dajniszki (Dainiškių k.) - 26 mk., Posolcze (Pašalčio k.) - 47 mk., Poczobuty (Pačiabatų k.) - 30 mk., Kiemieliszki (Kiemeliškių vs.) - 2 mk., sołtys: Regina Bandalewiczj.
 

Sołectwo Paskowszczyzna (Poškiškių seniūnaitija): Poškiškių k. - 87 mk., Sasankiszki (Pušyniškių k.) - 34 mk., Dajniszki (Dainiškių k.) - 26 mk., Stasiły (Stasylų k.) - 58 mk., Stasiły Stacja Kolejowa (Stasylų geležinkelio stotis) - 79 mk.,  Machniuny (Makniūnų k.) - 20 mk., (Poberża) Paberžės k. - 27 mk., Podeksznie (Padegsnių vs.) - 1 mk., sołtys: Vladimir Prošin.
 

Sołectwo Sałki (Sėlų seniūnaitija): Sałki Wielkie (Didžiųjų Sėlų k.) - 179 mk., Małe Sałki (Mažųjų Sėlų k.) - 71 mk., Dajnowo (Dainavos k.) - 42 mk., Dawciuny (Daučiūnų k.) - 47 mk.,  Poszyłenie (Pašilėnų vs.) - 4 mk., Bohumiliszki (Baumiliškių k.) - 17 mk., sołtys: Irena Volodkovič.
 

Sołectwo Trybańce (Tribonių seniūnaitija): Trybańce (Tribonių k.) - 255 mk., Karolin (Karalinos k.) - 59 mk., Świeniec (Švenčiaus vs.) - 43 mk., Pomurowanka (Pamūrinės k.) - 13 mk., sołtys: Andrej Lovec.

(Przy nazwach miejscowości liczba mieszkańców wg wyników spisu z 2011r.)

 

Zabytki i ciekawe miejsca w Gminie:

- Koniuchy - cmentarz mieszkańców wsi - ofiar pacyfikacji dokonanej przez oddziały sowiecko-  żydowskie w 1944r.

- Gumba - pomnik i cmentarzyk mieszkanców wsi - ofiar pacyfikacji dokonanej przez Niemców w 1944r.

 

Gierwiszki to miejscowość gminna położona nad Solczą, w odległości 14 km na zachód od Solecznik. Powierzchnia gminy 184 km2, 31 wsi, i 2 482 mieszkańców. Nazwa wsi wywodzi się od wyrazu żuraw (lit. gerve).
Pierwsza wzmianka o Gierwiszkach pochodzi z 1692 r.
W 1930 okoliczne majątki ziemskie posiadali: Houwalt Witold (Rakliszki Stare 2200 ha), Steckiewicz Józef (Józefowo Posolcz 200 ha), Houwalt Witold i I. Wojciechowicz mieli młyny w Rudni.
„Wzdłuż szosy i linii kolejowej z Wilna do Lidy ciągnęły się długim pasem lasy. Tuż za Wilnem szumiał Czarny Bór, który łączył się z Puszczą Rudnicką półkolem otaczając miasto [Wilno] od południa. Puszcza na wschodzie przechodziła w lasy klewańskie ciągnące się od Smorgoń aż do Puszczy Nalibockiej. Przez te tereny przechodził bardzo stary i bardzo zaniedbany, nie uczęszczany zresztą Czarny Trakt. Już same nazwy – „Czarny Bór”, „Czarny Trakt” – wiele mówiły o wyglądzie tych lesistych okolic, pełnych bagien i rozlewisk, poprzecinanych skrętami i zakolami rzek Solczy i Żyżmy, nie mających prawie brodów. Rzadkie drogi, na zmianę bagniste i piaszczyste, z niewielką ilością mostów czyniły te okolice mało dostępnymi i znanymi. W roku 1944 wygląd tych terenów niewiele się różnił od ich wyglądu w czasach, gdy to Kmicic podchodził Chowańskiego, a kto mógł, chronił się tu przed najazdami Szwedów.” - St. Truszkowski - Partyzanckie wspomnienia, Wyd. PAX, W-wa 1968r.
Smutną pamiątką po II wojnie światowej w gminie jest los wsi Koniuchy i Gumba. Mieszkańcy pierwszej zostali wymordowani przez partyzantkę sowiecką i żydowską, zaś żywot drugich przerwali zbrodniarze hitlerowscy.
W 1990 roku, przy szosie Ejszyszki - Soleczniki, ustawiono jeden z pierwszych Krzyży Odrodzenia Litwy.
W Trybańcach, wsi położonej obok, na rzece Święta, dopływem Solczy znajduje się duży kompleks stawów rybnych.
 

 

Koniuchy (lit. Kaniukai)

Wieś Koniuchy leżąca 10 km od Solecznik, w gminie Gierwiszki, na skraju Puszczy Rudnickiej, w której swoje bazy posiadały liczne oddziały partyzantów sowieckich. Dokonywali oni częstych napadów na okoliczne wsie i kolonie, w tym i na Koniuchy. Celem najść był zabór mienia miejscowej ludności, głównie ubrań, butów, bydła, zapasów mąki. W czasie napadów stosowano przemoc wobec właścicieli rabowanego mienia. Napady były powodem zorganizowania przez mieszkańców Koniuchów samoobrony. Miejscowi chłopi pilnowali wsi, uniemożliwiając tym samym dalsze grabieże. To w tej wsi 29 stycznia 1944 roku partyzantka sowiecka spaliła i wymordowała wielu mieszkańców. Zginęło wtedy co najmniej 38 osób, 12 zostało rannych, z których część zmarła w szpitalu w Bieniakoniach. Z 85 domów ocalało 4. Jedyną „winą” mieszkańców wsi było to, że chcieli zorganizować samoobronę przed bandyckimi napadami sowieckiej i żydowskiej partyzantki. Bolszewicy chcieli zastraszyć ludność innych wiosek.

W licznych publikacjach uczestnicy napaści mówią o liczbie 300 zabitych, szczegółowo opisując swój „bohaterski czyn”. Chaim Lazar „Czerwony” partyzant tak opisuje tę zbrodnię: „Sztab brygady zdecydował zrównać Koniuchy z ziemią, aby dać przykład innym. Pewnego wieczoru 120 najlepszych partyzantów uzbrojonych w najlepszą broń ruszyło ku wsi. Było pomiędzy nimi 50 Żydów pod dowództwem Yakowa Prennera. O północy zjawili się w sąsiedztwie wsi. Rozkazano nie pozostawiać przy życiu nikogo, łącznie z inwentarzem, a zabudowania spalić”{..) Tuż przed świtem wieś została otoczona.(..) Przygotowanymi zawczasu pochodniami partyzanci zapalili domy i zabudowania. Słychać było huk eksplozji z wielu domów. Półnadzy ludzie skakali z okien próbując uciekać - tych dosięgły kule. Wielu skoczyło do rzeki - tych też zastrzelono. Akcja zakończyła się wkrótce. Sześćdziesiąt gospodarstw chłopskich, w których mieszkało około 300 osób zniszczono. Nie uratował się nikt[1].

Inna relacja zamieszczona w książce Richa Cohena „Mściciele”, wydanej w Nowym Jorku w 2000 r.: „Koniuchy były wioską o zakurzonych drogach i osiadłych w ziemi, nie pomalowanych domach. (..) Partyzanci Rosjanie, Litwini i Żydzi zaatakowali Koniuchy od strony pól, a słońce świeciło im w plecy. Odezwał się ogień z wież strażniczych. Partyzanci odpowiedzieli ogniem. Chłopi uciekli do swych domów. Partyzanci wrzucili granaty na dachy, a w domach wystrzeliły płomienie. Chłopi wybiegali drzwiami i biegli drogą. Partyzanci ich gonili, strzelając do mężczyzn, kobiet i dzieci. Większość chłopów biegło w stronę niemieckiego garnizonu, a więc przez cmentarz na skraju miasta. Komandir partyzantów przewidział to i dlatego nakazał kilku swoim ludziom schować się przy grobach. Gdy ci sie zbliżyli partyzanci otworzyli ogień, chłopi zawrócili i wpadli w ręce żołnierzy, którzy ścigali ich z drugiej strony. Setki chłopów zginęło złapanych w ogień krzyżowy”.[2]

Przypomnijmy nazwiska pomordowanych:

29 stycznia 1944 roku w masakrze w Koniuchach zginęli:

1. Bandalewicz Stanisław ok. 45 lat

2. Bandalewicz Józef 54 lata

3. Bandalewiczowa Stefania ok. 48 lat

4. Bandalewicz Mieczysław 9 lat

5. Bandalewicz Zygmunt 8 lat

6. Bobin Antoni ok. 20 lat

7.Bobinowa Wiktoria ok.45 lat

8. Bobin Józef ok. 50 lat

9. Bobin Marian 16 lat

10. Bobinówna Jadwiga ok. 10 lat

11. Bogdan Edward ok. 35 lat

12. Jankowska Stanisława

13. Jankowski Stanisław

14. Łaszakiewicz Józefa

15. Łaszakiewiczówna Genowefa

16. Łaszakiewiczówna Janina

17. Łaszakiewiczówna Anna

18. Marcinkiewicz Wincenty ok. 63 lat

19. Marcinkiewiczowa N. (sparaliżowana, spłonęła żywcem)

20. Molis Stanisław ok. 30 lat

21. Molisowa N. ok. 30 lat

22. Molisówna N. ok. 1,5 roku

23. Pilżys Kazimierz

24. Pilżysowa N.

25. Pilżysówna Gienia

26. Pilżysówna Teresa

27. Parwicka Urszula ok. 50 lat

28. Parwicki Józef lat 25

29. Rouba Michał

30. Tubin Iwaśka (?)ok. 45 lat

31. Tubin Jan ok. 30 lat

32. Tubinówna Marysia lat około 4

33. Wojsznis Ignacy ok. 35 lat

34. Wojtkiewicz Zofia ok. 40 lat

35. Woronisowa Anna 40 lat

36. Woronis Marian 15 lat

37. Woronisówna Walentyna 20 lat

38. Ściepura N. - krawiec z miejscowości Mikonty.

W sprawozdaniu policji litewskiej za okres od 26 stycznia do 1 lutego 1944 r. odnotowano:

„29 stycznia około 200 bandytów rosyjskich napadło na wieś Koniuchy i całkowicie ją zniszczyło. Zginęło 36 osób i 14 zostało ciężko rannych. Mieszkańcy tej wsi kilkakrotnie sprzeciwili się zbrojnie bandytom. W odwecie zniszczyli wioskę” W innej relacji policji litewskiej przedstawiono wydarzenia następująco: „Podpalili wieś. Z 40 gospodarstw spaliło się 39 zabudowań i 1 łaźnia, 50 krów, 16 koni, 50 świń, 100 owiec, 400 kur i inny majątek. W walce ciężko ranili policjanta Juozasa Baronisa, a policjanta z pomocniczego oddziału policji Juozasa Bobinasa zabili. Zabili 35 osób cywilnych, 13 raniono z nich 10 ciężko”[3].

Pomordowani mieszkańcy wsi pochowani zostali na miejscowym cmentarzyku oraz na cmentarzach w Bieniakoniach i Butrymańcach. Część mieszkańców zbiegła do lasu bądź do okolicznych miejscowości. Mordu dokonał sowiecki oddział partyzancki podporządkowany Centralnemu Sztabowi Partyzanckiemu w Moskwie. W mordzie brali udział Sowieci, Litwini oraz grupa Żydów z oddziału „Śmierć faszystom”, którymi dowodził Yakow Prenner oraz Żydzi z oddziału „Ku zwycięstwu” Szmula Kaplińskiego z tzw. Litewskiej Brygady. Całością akcji dowodził Genrikas Zimanas, po wojnie odznaczony w PRL Orderem Virtuti Militari (sic!)[4].

W pacyfikacji uczestniczyli też m. in.: Issac Kowalski, Szlomo Brand, Israel Weiss, Dawid Teper, Jankl Ratner, Peisach Volbe, Zalman Wylozny, Leiser Zodikow[5]. Sprawców zbrodni nigdy nie ukarano i nie osądzono, a jeden z nich - I sekretarz południowego Rejonu Litewskiej Partii Komunistycznej otrzymał - jak na ironię - najwyższe odznaczenie wojskowe od PRl-owskiego rządu [6]

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi od 8 marca 2001 r. prowadzi śledztwo w sprawie pacyfikacji wsi Koniuchy gm. Bieniakonie pow. Lida woj. nowogródzkie w styczniu 1944 roku.

Doniesienie w sprawie popełnienia tej zbrodni złożył Kongres Polonii Kanadyjskiej. W toku postępowania ustalono nazwiska i adresy, a następnie przesłuchano 17 świadków. Są to żołnierze Armii Krajowej walczący w oddziałach stacjonujących w Puszczy Rudnickiej oraz członkowie rodzin ofiar zbrodni. Część z przesłuchanych świadków podała nazwiska lub pseudonimy partyzantów radzieckich, miejsce stacjonowania tych oddziałów, ich liczebność, potwierdzając, iż najliczniejszą grupę stanowili partyzanci narodowości żydowskiej. Oddziały te potocznie nazywano Wisińczą (od usytuowania ich baz pomiędzy wsią Wisińczą a jeziorem Kiernowo). Jeden ze świadków był w Koniuchach w dniu 2 lutego 1944 r., a więc kilka dni po napadzie. Zeznał, iż widział popalone domy, rozpaczających ludzi, pozostawione dzieci. Z relacji osoby, która zdołała się ukryć w czasie napadu, słyszał, iż wieś podpalono z obu stron, a potem strzelano do uciekających ludzi. Atak nastąpił po dłuższej obserwacji, kiedy samoobrona zeszła ze swych stanowisk. Mieszkańcy Koniuch opowiadając o sprawcach napadu używali zamiennie określeń Żydzi i „Ruscy”. Z zeznań świadków wynika, iż część ofiar, zwłaszcza osoby stare i schorowane, zginęła spalona we własnych domach. Natomiast do części mieszkańców, którzy starali się uciekać strzelano. W taki sposób zginęła P. Zwłoki małżonków Stanisława i Katarzyny P. odnaleziono zwęglone w domu. Ciało ich córki Genowefy P. ze śladami kul i przypalonymi stopami leżało na podwórzu.

Do akt załączono uwierzytelnioną kopię tajnego meldunku sytuacyjnego, sporządzonego przez Oddział Operacyjny dowódcy Wehrmachtu - Ostland w dniu 5 lutego 1944 r. w Rydze. Z treści meldunku wynika, iż w Koniuchach pojawiła się „średniej wielkości banda Żydów i Rosjan”.. „zastrzelono 36 mieszkańców, 14 rannych. Miejscowość w przeważającej części została obrócona w perzynę”.

Mieszkańcy, którzy przeżyli masakrę, ułożyli listę zamordowanych, złożoną z 38 nazwisk. Nikt nie może być pewny, czy jest ona pełna. Władza radziecka ze zrozumiałych powodów ukrywała sprawę mordu w Koniuchach. Zupełnie inaczej potraktowali zbrodnię jej sprawcy, którzy po zakończeniu II wojny światowej osiedlili się na stałe w USA i Izraelu.

Potwierdzenie mordu w Koniuchach można znaleźć także w dzienniku partyzantów żydowskich pt. „Operations Diary of a Jewish Partisan Unit in Rudniki Forest”[7]. Podano tam, że napad miał miejsce w styczniu 1944 r. i wzięli w nim udział partyzanci z oddziałów Jacoba Prennera („Śmierć faszystom”) i Shmuela Kaplinsky'ego („Ku zwycięstwu”) tzw. Litewskiej Brygady.

Zdaniem Kazimierza Krajewskiego[8]: „jedyną winą mieszkańców Koniuch było to, że mieli już dosyć codziennych - a właściwie conocnych - rabunków oraz gwałtów i chcieli zorganizować samoobronę. Bolszewicy z Puszczy Rudnickiej postanowili zrównać wieś z ziemią tak, by zastraszyć ludność innych wiosek[9]”. Wymordowanie mieszkańców wsi Koniuchy (wraz z kobietami i dziećmi) opisane zostało przez Chaima Lazara jako wybitna operacja bojowa, z której jest on autentycznie dumny. Opis ufortyfikowania wsi jest kompletną bzdurą. Była to normalna wioska, w której część mężczyzn zorganizowała samoobronę. Ich uzbrojenie stanowiło kilka zardzewiałych karabinów.

Przez prawie pół wieku ci, którzy stracili rodziny, znajomych, musieli cierpieć i pamiętać w milczeniu. Do Koniuch nie przyjeżdżały wycieczki, jak do nieodległych Pirczupi, wsi spalonej przez faszystów, na ich przykładzie nie uczono młodego pokolenia historii. Nielicznymi świadkami tragicznych wydarzeń pozostały jedynie stary las, cztery ocalałe domy i stary spróchniały krzyż na cmentarzu.

29 stycznia 2004 roku w sześćdziesiątą rocznicę tragicznych wydarzeń w Koniuchach odbyła się patriotyczna uroczystość upamiętniająca tamte wydarzenia.

22 maja 2004 r. został odsłonięty pomnik w Koniuchach pamięci mieszkańców tej wsi, którzy zostali pomordowani przez partyzantów sowieckich w czasie drugiej wojny światowej.

Pomnik w formie krzyża wysokości około trzech metrów, wykonany z szarego marmuru, na którym są wypisane nazwiska 38 ofiar mordu, stanął z inicjatywy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z Polski, władz rejonu solecznickiego i solecznickiego Oddziału Związku Polaków na Litwie. Jest to pierwszy pomnik przypominający zbrodnie partyzantki radzieckiej na ludności cywilnej na terytorium Wileńszczyzny[10].

[1]  Chaim Lazar, Destruction and Resistance (New York: Shengold Publishers, 1985), s. 174-175.

[2]  Rich Cohen, The Avengers (New York: Alfred A. Knopf, 2000), s. 145

[3]  H. Sokalska, Rocznica zbrodni w Koniuchach, Nasz Dziennik, 27-01-2004.

[4]  W 2005 r. w Wykazie osób odznaczonych Krzyżem Złotym i Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari za czyny bojowe w okresie II wojny światowej 1939-1945, Część I - Krzyż Złoty, pod pozycją 476 figuruje Genrikas Zimanas, vel Henoch Ziman ps “Jurgis” syn Oszera, ur. 1910. Byłoby dobrze, gdyby na ten temat głos zabrała Kapituła Orderu Wojennego Virtuti Militari oraz prezydent RP - jakie to "czyny bojowe" są uzasadnieniem tego nadania i co można zrobić, aby ludobójcy nie figurowali tuż obok polskich bohaterów, takich jak: płk Karol Ziemski "Wachnowski", płk Jan Zientarski "Ein", "Mieczysław" czy gen. Juliusz Zulauf. – cyt. za: W Koniuchach stanął krzyż. cyt. za Nowe dowody popełnionej zbrodni Leszek Żebrowski, Nasz Dziennik, 11.06.2004

[5]  I. Kowalski A Secret Press in Nazi Europe m.in.: Jacob Premier (Prener), Shmuel Kaplinsky (Schmuel Kaplinski), Shlomo Brand, Isaac Kowalski, Chaim Lazar, Israel Weiss i Zalman Wolozni (Wyłożny). Ci partyzanci żydowscy byli przeważnie obywatelami RP: patrz: http://www.kok.org/KPK/toronto/koniuchv.pdf

[6]   H. Sokolska, Niechciana rocznica Nasz Dziennik 22 (1821), 27 stycznia 2004, s. 7-10

[7]  www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Holocaust/Rudniki.html

[8] K. Krajewski, Na Ziemi Nowogródzkiej – Nowogródzki Okręg Armii Krajowej, Warszawa 1997 r.

[9]  ibidem

[10] Departament Systemu Informacji MSZ B i u l e t y n Rok: XII Numer: 2146 (2899) data: 19 sierpnia 2003 roku: Nowy Jork 8 sierpnia 2003r ukazał się w „Forward” artykuł Marca Perelmana: „Poles open probe into Jewish role in killing”. Artykuł dotyczy śledztwa, jakie prowadzi Instytut Pamięci Narodowej w sprawie mordu na cywilach polskich w Koniuchach, a przede wszystkim udziału w nim partyzantów żydowskiego pochodzenia. Sprawa nabrała nowego rozpędu po opublikowaniu w 2001 r. wypowiedzi osób, które przeżyły i dowodów na to, że masowe zbrodnie miały miejsce. Kongres Polonii Kanadyjskiej uwydatnia w liście rolę, jaką odegrali w mordzie Żydzi, zawyża liczbę zabitych pomniejszając jednocześnie fakt istnienia postaw pronazistowskich w tejże wiosce. Kongres wezwał również polski rząd do osądzenia sprawców i odebrania dowódcy jednostki partyzantów Genrikasowi Zimanasowi polskich odznaczeń wojskowych. Autor podkreśla również, że instytut sporządził kilka wstępnych raportów, z których wynika, ze w 120-osobowej grupie sowieckich partyzantów, która 29 stycznia 1944 r. zaatakowała wioskę było 50-60 Żydów. Zamordowano co najmniej 35 cywilów, a wioskę doszczętnie spalono. Raport z 9 września 2002 roku rejonowego oddziału instytutu w Łodzi mówi, że mieszkańcy wioski zorganizowali oddział obronny i, aby przeszkodzić Sowietom w plądrowaniu, namawiali partyzantów do ataku we wczesnych godzinach rannych 29 stycznia 1944 r. Raport cytuje słowa świadków, którzy twierdzą, że znaczna część partyzantów była pochodzenia żydowskiego - około 50 w 100-120-osobowej grupie. Potwierdził również, iż partyzanci byli pod bezpośrednim dowództwem centrali w Moskwie. Kluczowym celem polskich badaczy będzie natomiast ustalenie stopnia niezależności jednostek żydowskich w hierarchii sowieckich partyzantów. Autor pisze o kilku wskazówkach: w liście do „Forward”, oskarżyciel cytuje tajny raport dowództwa Wehrmachtu o spaleniu wioski i spaleniu 36 jej mieszkańców przez oddział Rosjan i Żydów. O podobnym wydarzeniu mówi również raport proniemieckiej litewskiej policji. Autor prezentuje także opinie zainteresowanych: historyk z Hebrew University, Dov Levin, jeden z byłych partyzantów uważa, że Kongresowi wygodniej naświetlać sprawą mordu w Koniuchach niż badać zbrodnie Polaków na Żydach. Twierdzi również, iż wydarzenie w Koniuchach było „wypadkiem”. Profesor odmówił komentarza tłumacząc się, że opisowi tych wydarzeń towarzyszy na pewno jakiś złośliwy cel. Natomiast Severin Hochberg, historyk z Holocaust Memorial Museum stwierdził, że materiał, który widział, sugerował, iż mieszkańcy wioski zostali rzeczywiście zamordowani przez partyzantów i jest to opinia podzielana przez wielu ekspertów.

 

Świeniec

Świeniec, majątek położony niegdyś w gminie Soleczniki, słynął z hodowli karpia. Należał przed drugą wojną do generała Daniela Konarzewskiego[1].

Gen. Konarzewski był bardzo barwną postacią. Jako szef administracji Wojska Polskiego w 1926 roku podjął decyzję o budowie stadionu Legii w Warszawie. Na co dzień wysławiał się dziwną  mieszaniną polskiego i rosyjskiego, co był przyczyną wielu gaf i pomyłek. Jedna z najsławniejszych miała miejsce w 1919 roku, podczas defilady na placu Saskim. Konarzewski wygłosił wówczas patetyczne przemówienie, odwołując się do historii Polski: „i poćwiartowali naszu nieszczęsnu ajczyznu na trzy nierowne pałowy: jednu wzieli Giermańce, drugu Awstryjaki, a trzeciu my..., znaczy się Rasyjanie...”[2]  Rok później bohatersko bił „swoich”, czyli Rosjan, podczas bitwy warszawskiej, dowodząc grupą operacyjną.

W 1943 roku sowieccy partyzanci z Puszczy Rudnickiej zamordowali Birulę - Białynickiego zarządcę majątku. Właściciel, Ryszard Konarzewski, zdołał się uratować.[3]

Oto co napisał Zygmunt Błażejewicz ps. "Zygmunt" w artykule „W walce z wrogami Rzeczypospolitej - Partyzanckie wspomnienia z Wileńszczyzny i Podlasia" - opracował i przypisami opatrzył Jerzy Gillern - Zwierzyniec - Rzeszów 2003

 W maju 1943r. przeniosłem się do majątku Świeniec, gdzie pracowałem na roli wraz z 6 młodymi ludźmi, będącymi w podobnej jak ja sytuacji. Tam też, pilnując w nocy stawów rybnych, widywałem operujących w terenie partyzantów radzieckich. Dowódcą ich był lejtnant „Siemion" (od 1945r. osławiony komendant więzienia na Łukiszkach). (...) Stamtąd 22 września 1943r. wraz z Augustynem Dobrowolskim „Krukiem" wyruszyłem do oddziału komendanta „Brony" (por. Adam Boryczka, cichociemny, późniejszy „Tońko"). Zabierali nas i prowadzili trzej koledzy „z lasu" (nawrót ciężkiego zapalenia płuc, które podleczyłem w Wilnie, przeszkodził mi wyjść razem z nimi trzy tygodnie wcześniej). Dwóch nowych kolegów miało nas oczekiwać w stodole folwarku Aleksandrówek, dokąd często zaglądali Sowieci. W nocy oczekujący nas zostali zaskoczeni przez czterech Sowietów pod dowództwem miejscowego Żyda - Berka Ałterowicza, który jako chłopak uczył się w szkole powszechnej razem z właścicielką folwarku. Berek musiał wiedzieć, kogo dostał w swoje ręce. Jeńcom zabrano karabiny, związano sznurem ręce z tyłu i poprowadzono z sobą, powiadamiając o tym właścicielkę. Jeden z prowadzonych kolegów - Jan Kozakiewicz „Zdzisław", korzystając z ciemności i blisko rosnących krzaków, odskoczył w bok. Ostrzelany niecelnie z pepeszy, uratował życie. Drugiego - Wacława Rogożę „Czarnego" rozwścieczony Berek zastrzelił na miejscu, celując w tył głowy. I tu dygresja: w parę miesięcy później ten sam Berek w podobny sposób zastrzelił rządcę majątku Świeniec - Birulę-Białynickiego (szwagra Ireny Waszyńskiej, właścicielki majątku Traby)[4].

W Świeńcu, w czasie okupacji przebywał Witold Kościałkowski, syn premiera Mariana Zyndrama Kościałkowskiego, później żołnierz AK.

 

[1] Daniel Konarzewski, gen. dywizji WP, kawaler Virtuti Militari, ur. 21 VIII 1871 r, zm. 3 IV 1935 r w Warszawie, d-ca grupy Wojsk Litwy Środkowej i d-ca grupy „Bieniakonie” (od XII 1920r.), inspektor armii 1931-1935, wiceminister spraw wojskowych (1935r), pochowany w Punżanach na Wileńszczyźnie.

[2]  www.teatry.art.pl/portrety/dziewonski_ed/dudekt.htm - 12k

[3]  R. Kiersnowski, Tam i wtedy. W Podweryszkach, w Wilnie i w puszczy. 1939-1945,Warszawa 1994r.

[4]  http://www.ciechanowiec.xorg.pl/readarticle.php?article_id=45

 

Bogumiliszki /Bohumiliszki
Wieś w gminie gierwiskiej w odległości 12 km na półn. zachód od Solecznik.
Przed II wojną światową był tu majątek ziemski Sielanków, w pozostałościach po dawnych zabudowaniach gospodarczych dworu mieści się do 2009 r. szkoła, do której uczęszczały także dzieci z Dużych Sałek i Gudełek. Obok szkoły pozostałości parku podworskiego. W latach 1953-1959 dyrektorem tej siedmioletniej szkoły był Czesław Żywuszko (ur. 1923 r.), późniejszy zastępca przewodniczącego komitetu wykonawczego rejonu solecznickiego. Bogumiliska szkoła funkcjonowała po sąsiedzku z  kołchozem o nazwie „Za Ojczyznę”.

Gajdzie, Gumba (Gumbie) i Kiernowo

Przed wojną Gajdzie były niewielką wsią w Puszczy Rudnickiej. Mieszkały tam 4 rodziny: Bronisław Godlijewski, miał 3 dzieci, Romuald Godlijewski, 5 dzieci, Feliks Godlijewski, razem 15 osób. Działała tam polska szkoła.

9 kwietnia 1944 r. z kolei Niemcy dokonali krwawej pacyfikacji położonych w Puszczy Rudnickiej wsi Gajdzie i Gumba. Zginęło około 50 osób. 8 kwietnia 1944 r. do Kiedarańc przybył pociąg pancerny z żołnierzami z Jaszun i dwiema tankietkami. 9 kwietnia pociąg pancerny, stojący w Gudełkach wspierał atak i ostrzeliwał puszczę. Żołnierze niemieccy i litewscy wyruszyli do położonej w Puszczy Rudnickiej wsi. Okrążyli Gajdzie, wystawili wartę przed partyzantami. Zebrali wszystkich ludzi, przeważnie kobiety i dzieci, zapędzili do stodoły. Wszystkich rozstrzelali z karabinów maszynowych.

Następnie w Gumbiach na folwarku Bożerana (przedwojennego adwokata z Lidy), Niemcy zamordowali wszystkich mieszkańców, zdołał zbiec tylko Stanisław Bogdan z córką Jadwigą. Mieszkańców folwarku Gumba spędzono do domu Pukiela i wymordowano, (3 rosyjskie rodziny oraz pracownicy folwarku). Folwark puszczono z dymem.

10 kwietnia 1944 r. Niemcy spacyfikowali wieś Kiernowo. Zabili 4 osoby. Niemcy mówili, że to porachunki z partyzantami sowieckimi, choć tych tu nie było. Owszem, do wsi przychodzili, zabierali żywność, ubranie, ale sami ludzie partyzantami nie byli.

Kiedyś w tej wsi był pomnik upamiętniający to wydarzenie. Na monumencie umieszczono tablicę z nazwiskami pomordowanych. Pytanie; czy pacyfikacji dokonali Niemcy za rzekome udzielanie przez mieszkańców wsi pomocy partyzantom sowieckim z Puszczy Rudnickiej? Historią tragedii wsi Gajdzie zainteresował się samorząd solecznicki oraz Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Trwają starania, aby w miejscu zbrodni wojennej w Puszczy Rudnickiej stanął krzyż przypominający niewinne ofiary.1

1 A. Kołosowski, Była taka wieś, Tygodnik Wileńszczyzny, nr 46/271/2005 r.

 

Polskie szkolnictwo

Polska szkoła w Czużekompiach

Šalčininkų r. Čiužiakmapio  pagrindinė mokykla; Čiužiakampio k.,  

Šalčininkų rajonas LT- 17228 

telefon (faks) (380) 48430, el./p. cuzpm@mail.lt;

Dyrektor: Jan Możejko

Copyright by © 2010-2016 Mieczysław Machulak /soleczniki.pl